wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział 9

Robert: 
Nie mogłem zaspać,myślałem o niej,że wychodzi ze szpitala.Gdy spojrzałem na telefon była już 7 " Ale się wyspałem " - pomyślałem. 
Wstałem z łóżka i udałem się do łazienki,tam umyłem się i ubrałem.Następnie poszedłem do kuchni i zjadłem śniadanie. Postanowiłem że napisze sms-a do Łukasza że Ola wychodzi ze szpitala. Gdy była 9 wyjechałem po Ole.Jechałem,jechałem a tu nagle zadzwonił mój telefon.Nie był to nikt inny jak Łukasz. 
- Czego chcesz ? - zapytałem 
- A nic,nic. Kiedy się spotkamy ? 
- Hmm....Ola dzisiaj wychodzi ze szpitala,to może jutro ? 
- Mi pasuje - odpowiedział 
- Napisze Ci sms-a o której i gdzie 
- Okej , trzymaj się, hej 
- Siema - powiedziałem i się rozłączyłem 
Wreszcie dojechałem do szpitala,jak wszedłem do sali ona już na mnie czekała.
- Hej - powiedziałem i pocałowałem ją
- No to co jedziemy ? - zapytała 
- Pewnie - powiedziałem uśmiechając się 
Wyszliśmy ze szpitala i kierowaliśmy się w kierunku mojego samochodu.Nagle zauważyliśmy dziwnego gościa w kominiarce,wydawało się że ucieka przed policją.Gdy policjanci prawie go dogonili, on zatrzymał się koło nas, chwycił Olę za rękę i przyłożył jej pistolet do głowy. Próbowałem wyrwać mu ten pistolet, ale to nic nie dało.Wciągnął ją do samochodu i zamknął drzwi,gdy już odjeżdżał postrzelił mnie w rękę. Policjanci stali nie wiedzieli co zrobić. Zacząłem się na nich drzeć żeby się ruszyli. W końcu wsiedli do samochodu i zaczęli go gonić. Miałem nadzieję że wszystko będzie w porządku.Byłem załamany znowu jej nie, ma. Przedtem Michał a teraz ten koleś. Stałem i płakałem,moja ręka cały czas krwawiła.Za jakieś 5 min. przyszła pielęgniarka i zaprowadziła mnie do izby przyjęć. Tam opatrzyli mi ranę  i kazali iść do domu żeby odpocząć. Jak mogę odpoczywać kiedy nie wiem co sie dzieje z moja dziewczyna.... 
                                              ***
Postanowiłem ze pojadę do Marco i wszystko mu opowiem. Po chwili już tam byłem.
- Hej , co ci się stało w rękę - zapytał Marco
Opowiedziałem mu wszystko, postanowiliśmy natychmiast jej szukać. Gdy jej szukaliśmy zadzwonił mój telefon. Była to .....    
______________________________________________________
Jak się ciesze,tak szybko dodałam następny rozdział.. 
Myślałam ze dodam go za tydzień czy coś *.* 
Jak wam się podoba nowy wystrój bloga ? 
Wolicie go czy ten pierwszy ? 
Pozdrawiam    

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 8

Robert : 
Wstałem , ubrałem się i pojechałem szybko do szpitala. Jechałem szybko, chciałem ją zobaczyć. Niestety były korki -.- , po 25 min byłem na miejscu , bardzo się cieszyłem że ją zobaczę. Chciałem żeby już wyszła ze szpitala. Gdy wszedłem do sali , gdzie leżała,zobaczyłem ją , uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłem ten gest. Ona odezwała się pierwsza : 
- Hej 
- Hej , jak się czujesz ? - zapytałem z czułością 
- Wszystko okej, chciałabym już wyjść z tego szpitala 
- Ja też bym chciał ale musisz wyzdrowieć .
- Miałam mieć dzisiaj spotkanie w sprawię pracy ale to już chyba przepadło - powiedziała smutnym głosem.
 Zrobiło mi się jej żal  i postanowiłem że pojadę do tego biura i wszystko wyjaśnię. Od razu powiedziałem Oli o tym,jednak ona się nie zgodziła. Na szczęście udało mi się ją przekonać. 
- To daj mi adres - powiedziałem 
- Ale Robert to nic nie da 
- Da,da - powiedziałem śmieją się 
W końcu dostałem adres,postanowiłem że muszę natychmiast tam jechać , było to nie daleko. Pożegnaliśmy się i wyszedłem ze szpitala ... 
Ola : 
Jaki on jest dla mnie dobry. Gdy Robert wyszedł, myślałam że trochę odpocznę, niestety za chwilę przyszli następni goście. Przyszedł Marco i moja "przyjaciółka" . Ucieszyłam się na widok blondyna.Nie chciałam znać Wiktorii po tym co zrobiła. Reus chyba to zauważył i odezwał się pierwszy : 
- Jak się czujesz ? 
Byłam już trochę wkurzona, bo każdy kto by nie przyszedł pyta się mnie jak się czuję. Jednak rozumiałam go, martwił się. 
- Wszystko okej,dzięki za troskę- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się sztucznie.Wiktoria się nie odzywała, tylko się uśmiechała ale ja udawałam że tego nie wiedzę. Długo rozmawiałam z Marco o wszystkim i o niczym , ale przyszła pielęgniarka i wyprosiła ich z sali bo ja musiałam odpoczywać. Gdy wyszli , leżałam na łóżko i próbowałam zasnąć..
Robert: 
Gdy jechałem do biura Oli , przypomniałem sobie że miałem zabrać Łukasza do szpitala żeby się spotkał z Olą. Postanowiłem że zadzwonię do niego i umówię się na jutro . Po 2 sygnałach odebrał : 
- Halo ! 
- Hej Łuki , miałem Cię dzisiaj zabrać do Oli , ale się nie wyrobię.Może jutro ? 
- Hej. To świetny pomysł , ale jutro nie mogę . 
- To szkoda - powiedziałem 
- Może kiedy indziej ? 
- Okej . Tylko kiedy ? 
- Czekaj niech pomyślę .... Wiem , może poznam się z nią jak wyjdzie ze szpitala .
- Dobra , ja kończę , hej 
- Cześć - rozłączył się 
W końcu dojechałem do biura, okazało się że pracuję tam moja kuzynka i powiedziała że poczeka na Olę, byłem szczęśliwy. 
- Musimy się kiedyś spotkać i pogadać - powiedziała Nikola ( tak nazywała się moja kuzynka ) 
- Pewnie,pewnie - powiedziałem z uśmiechem 
Nikola to moja młodsza kuzynka,zawszę się rozumieliśmy, ale gdy wyjechałem do Dortmundu wszystko się zmieniło....
Wróciłem do szpitala , ale pielęgniarka nie chciała mnie puścić, lecz ja tak ładnie błagałem to mnie puściła. Ola spała,nie chciałem jej budzić więc zostawiłem jej karteczkę że wszystko załatwione a ja lecę na trening ...
Pojechałem do domu,przebrałem się , wziąłem potrzebne rzeczy i ruszyłem na trening. 
Cały trening przegadałem z Marco i Łukaszem. Przez to musieliśmy biegać dodatkowe kółka.. 
Ola : 
Gdy się obudziłam , przeczytałam karteczkę , uśmiechnęłam się. Nagle to pokoju przyszedł lekarz i powiedział że jutro będę mogła wyjść. Cieszyłam się jak małe dziecko. Natychmiast napisałam do Lewandowskiego.. 
Robert : 
Jak wróciłem z treningu, dostałem sms-a od Oli, jutro wychodzi .. 
______________________________________
No to jeszcze raz dziękuję za nominację , już miałam zawieszać bloga ale po tej nominacji nie mogę wam tego zrobić. 
Przepraszam że tak późno dodaje ale nie miałam czasu. 
Pozdrawiam :* 

Liebster Award

                              Bardzo dziękuję za nominację :) Jesteście kochane <3 

Nominowana przez Lokaaa

1.Jak masz na imię?
   Ola
2.Co robisz w wolnym czasie?
 Czytam  blogi i spotykam  się z przyjaciółmi
3.Ulubione lekcje w szkole?
  W-f i niemiecki ;)
4.Czego nienawidzisz?
  Matematyki -.-
5.Masz fobię jakieś?
  Nie
6.Kto skłonił cię do napisania bloga?
 Zaczęłam czytać blog mojej przyjaciółki i postanowiłam że ja też zacznę pisać
7.Piszesz sama czy ktoś ci pomaga?
  Sama ale czasem pomaga mi Ola
8.Kogo najbardziej szanujesz?
  Wszystkich ludzi , starszych i chorych
9.Co podziwiasz w swoim ulubionym piłkarzu?
Wszystko *__* Ale chyba najbardziej charakter
10.Jakie jest dla ciebie najlepsze danie?
    Rosół <3
11.Lubisz wysokie buty??
    Tak

Nominowana przez Nuśka.;3

1. Od kiedy prowadzisz bloga ?
    16 kwietnia 2013 r.
2.Co skłoniło Cię do prowadzenia bloga ?
  Zaczęłam czytać je i tak jakoś wyszło :)
3. Jaki jest twój ulubiony klub i piłkarz ?
 Oczywiście że Borussia Dortmund <3
A ulubiony piłkarz to .. Marco Reus <3
4. Za co cenisz swojego ulubionego piłkarza ?
   Za wszystko ale najbardziej za skromność
5. Czy oprócz piłki nożnej lubisz czy uprawiasz jakiś sport ?
   Siatkówka , ręczna i lekkoatletyka <3
6. Czy uważasz że każdy zasługuję na szacunek ( np. kibic )
   Myślę że tak
7. Jaki polecisz cytat ?
hmmm.. Dużo ich ale np. " Nie sztuką jest być kibicem drużyny która ciągle wygrywa , sztuką jest pozostać z nimi kiedy zaczną przegrywać "
8. Czy uważasz że w dzisiejszym świecie tolerancja jest potrzebna ?
 Tak
9. Czy myślisz o samo okaleczeniu ?
 Nie
10. Czy uważasz że Twój  blog jest popularny i nie potrzebuje zmian ?
 Nie
11. Jakie masz pasje oprócz piłki nożnej ? 
 Kocham czytać i grać w ręczną <3

Nominowana przez Daria Poland

1.Ulubiony sport ?
 Piłka nożna , ręczna i siatkówka <3 ale najbardziej nożna 
2.Dużo czasu spędzasz na pisaniu ?
   Tak 
3.Ulubiona książka ?
   Nie mam ulubionej ;) 
4.Jak wpadłaś na pomysł pisania bloga ?
   Czytałem różne blogi i pomyślałam że ja też mogę zacząć 
5.Dzień urodzenia ?
   31 marzec ;d 
6.Dużo czasu spędzasz przy komputerze ?
    Czasem tak ale czasem nie 
7.Chciałabyś coś zmienić w swoim życiu ?
    Dużo rzeczy :) 
8.Za co cenisz swojego ulubionego sportowca ?
   Za skromność , siłę walki i ambicję 
9.Jakiej muzyki słuchasz najczęściej ?
   Rapu i Regae 
10.Co lubisz najbardziej robić ?
     Spotykać się z przyjaciółmi <3
11.Czy cieszy Cię ta nominacja ?
    Bardzo <3 
       
Jeszcze raz dziękuje za te nominację.

Wielka szkoda że nie mogę nominować tych osób które nominowały mnie. Uważam że one wspaniale piszą i bardzo dziękuję im za tę nominacje <3


A oto blogi które ja nominuję ;


Moje pytania :) : 
1. Jak masz na imię ? 
2. Ile masz lat ? 
3. Dlaczego kibicujesz swojemu ulubionemu klubowi ? 
4. Czym się interesujesz ? 
5. Od kiedy piszesz blogi ? 
6. Jaka jest twoja ulubiona piosenka ? 
7. Jaki jest twój ulubiony piłkarz i co w nim podziwiasz ? 
8. Co lubisz robić w wolnym czasie ? 
9. Jaki jest twój ulubiony film ? 
10. Ulubione danie ? 
11. Co szanujesz w ludziach ? 

Jak już odpowiecie na pytania proszę o skomentowanie tego posta *.* 

1

poniedziałek, 27 maja 2013

Rozdział 7

Robert : 
[...] - Ola straciła dużo krwi i jest operowana
- Ale przeżyje ? - spytałem
- W tej chwili nie mogę nic stwierdzić,decydująca będzie ta doba.
Po tych słowach odszedł. Byliśmy załamani .
- To wszystko moja wina - powiedziałem
- To nie twoja wina,tylko moja - powiedział Marco
- To nie wasza wina,tylko moja,to ja powiedziałam Michałowi,gdzie ona mieszka , chciałam żeby byli szczęśliwi , nie wiedziałam że on taki jest - po tych słowach zaczęła płakać,próbowaliśmy ją pocieszyć...
Nagle z sali operacyjnej wybiegła pielęgniarka,spytałem się
- Co się stało ?
Ona nic nie odpowiedziała , pobiegła....Po chwili wraca ale nie sama jest z nią doktor z którym przedtem rozmawiałem .. Wbiegli do sali i zamknęli drzwi , bardzo się bałem ...Po ok.30 minutach wyszli z sali,gdy ich zobaczyłem,zerwałem się z krzesła i podszedłem :
- Co z nią ?
- Były małe komplikacje...ale udało nam się przywrócić ją to życia
- A co się stało ?
- Pani Rudnicka została dotkliwie  pobita i porzucona w lecie. Resztę powie wam  powie policja .
- Czy ma jakieś poważne obrażenia ?
- Tak,ma złamana prawe rękę i dużo siniaków.
- Kiedy będziemy mogli ją odwiedzić ?
- Jeśli wszystko pójdzie dobrze to jutro , może pójdzie do domu prześpijcie się i jutro tu wróćcie jutro .
Postanowiliśmy że pójdziemy się przespać i odpocząć a tu wrócimy rano.Wróciłem do domu i nie mogłem zasnąć . Myślałem tylko o niej ....
                                                                        ***
Obudziłem się wcześnie,nagle zadzwonił mój telefon był to Łukasz
- Hej Lewusku !
- Hej , sorry ale nie jestem w humorze - powiedziałem
- Co się stało ?
- Ola zostało pobita i jest w szpitalu
- Ej a kto to Ola ?
- To długa historia
- Okej opowiesz mi kiedy indziej
- Dobra , przepraszam ale muszę jechać do szpitala
- Dobra no to się trzymaj
- Dzięki , cześć
- Cześć .
  Szybko się ubrałem i pojechałem do niej.Gdy wszedłem do sali.Zobaczyłem ją , leżała na łóżku i patrzyła w sufit. Była bardzo zmęczona i poobijana. Podszedłem  do niej :
- Jak się czujesz ?
- Dobrze - uśmiechnęła się
- Zabije go !
- Proszę Cie nic nie rób to i tak nic nie da.
Długo jeszcze rozmawialiśmy ale przyszła pielęgniarka i wygoniła mnie z sali bo Ola musi odpoczywać , wyszedłem i pojechałem do domu i umówiłem się z Łukaszem żeby mu opowiedzieć całą historie .
Za godzinę byłem z nim umówiony w kawiarni . Siedziałem w domu i pojechałem do kawiarni , tam czekał już na mnie Piszczek.
- Hej, opowiadaj - powiedział
Opowiedziałem mu całą historie
- O współczuje
Postanowiłem że wezmę Łukasza jutro do szpitala,żeby poznał się z Olą ..
Wróciłem do domu i zasnąłem .
Ola : 
Jak się cieszę że Robert mnie odwiedził.Troszczy się o mnie <3 Kocham go :*
__________________________________________________
 No to tak opłacało się uczyć na konkurs .. 3 MIEJSCE .
 No i ten mecz.. Nic się nie stało że przegrali i tak dużo zrobili .. Jestem z nich dumna <3
Kocham Borussie i nic tego nie zmieni .. Biedny Marco .. Jego marzeniem było wygrać Ligę Mistrzów ..

Marco <3 


                                   
                                                         

wtorek, 21 maja 2013

Przepraszam :)

Hej , chciałam was bardzo przeprosić że dawno nic nie dodałam. Nie miałam teraz czasu ponieważ,uczyłam się na konkurs z Angielskiego. W poniedziałek jadę na następny etap wiec następny rozdział powinnam dodać w następnym tygodniu. 
                             
\\
A tutaj macie taką sklejkę <3
Pozdrawiam Ola ;*  

wtorek, 14 maja 2013

Rozdział 6

Ola : 

(...) Otworzyłam , stał tam ... Michał.Strasznie się przestraszyłam , próbowałam zamknąć drzwi , jednak nie dałam rady . Zaczęłam krzyczeć :
- Wynoś się z stąd !
- Zapomnij !
Złapał mnie za nadgarstki i nie chciał puścił.Podszedł do mnie i kopnął mnie w brzuch . Krzyczałam żeby przestał jednak on mnie nie słuchał , bił coraz mocniej . Później już nic nie czułam....
Robert : 
Martwiłem się o Ole.Postanowiłem że do niej zadzwonię , nie odebrała.Zadzwoniłem do Marco ale okazało się że jest jeszcze w kinie.Postanowiłem że do niej pojadę.Jechałem z przeczuciem że coś się stało.
Gdy przyjechałem drzwi były otwarte, wszedłem... na klamce , podłodze i  ścianie była krew. Pod drzwiami była bransoletka Oli.Bardzo się przestraszyłem.Zadzwoniłem do Marco,ale on nie odbierał.Nagle ktoś przyszedł,był to Marco i Wiktoria:
- O Robert co tu robisz ?
- Nie ma nigdzie Oli..
- Co tu się stało ? - spytałam wystraszona Wiktoria 
- Nie mam pojęcia
- Trzeba zadzwonić na policje.To może Michał - powiedział Marco
- Widziałem go i gdy chciałem do niego podejść do uciekł. Dlaczego ja ją zostawiłem ?
- To nie jest twoja wina
- To jest moja wina ! - krzyknąłem
Po chwili przyjechała policja, spisali zeznania :
- Czy  ktoś ją śledził,groził ?
- Tak .. Michał
- A jak ma na nazwisko ?
- Majewski - powiedziała Wiktoria
Policja zebrała zeznania i powiedzieli że już zaczekają poszukiwania. Jeden z policjantów powiedział :
- Ja się czegoś dowiedzie dajcie znać
- Oczywiście
Pojechali a my nie wiedzieliśmy co mamy robić.Postanowiliśmy jej szukać.Szukaliśmy wszędzie ale nigdzie jej nie było ...
Następny dzień : 
Robert : 
Nie mogę sobie tego wybaczyć , dlaczego ją zostawiłem ? Mogłem zostać dłużej , poczekać jak Marco wróci . Teraz nie wiadomo czy żyje , gdzie jest . Rano zadzwonił Marco :
- Hej , idziesz dalej szukać ?
- Tak pewnie , daj chwile
- Okej , za 30 min jesteśmy u Ciebie
- Dobra , cześć
- Cześć
Ubrałem  się szybko i czekałem na nich . Po chwili przyjechali , szukaliśmy wszędzie jednak nigdzie jej nie był.Byłem załamany , nie wiedziałem co robić . Była już 14 a nie znaleźliśmy żadnego śladu . Nagle zadzwonił mój telefon , dzwonił to policjant :
- Halo ?
- Dzień dobry , pan Robert Lewandowski ?
- Tak , przy telefonie
- Ja dzwonię w sprawie Aleksandry Rudnickiej
- Słucham ?
- Znaleźliśmy ją
- Żyje ?
- Tak żyje , tylko jest bardzo pobita , jest w szpitalu
- Jakim ?
- Tutaj w Dortmundzie
- Dziękuje zaraz tam przyjadę
Gdy Marco i Wiktoria się dowiedzieli że Ola żyje , byli bardzo szczęśliwi . Natychmiast pojechaliśmy do szpitala . Szukaliśmy jakiegoś lekarza , w końcu się nam to udało
- Panie doktorze , szukamy Aleksandry Rudnickiej
- Rudnicka,Rudnicka .. tak jest u nas a ja jestem jej lekarzem prowadzącym
- To co z nią - zapytałem
- A pan kim jest dla niej ?
- Chłopakiem
- Ola straciła dużo krwi i w tej chwili ........
_________________________________________________________
No to mamy 6 rozdział :) Przepraszam że taki krótki ale jakoś tak wyszło . Następny rozdział dodam piątek-sobota :)



piątek, 10 maja 2013

Rozdział 5

Ten rozdział dedykuje Oli <3 Tutaj macie jej bloga http://marco-i-ola.blogspot.com/    
 Jest  świetny :) Dzięki jej powstał mój blog :D 

______________________________________ 

Ola : 
 Wstałam,była 12.Wiktoria i Marco jeszcze spali.Poszłam do kuchni , wypiłam kawę i ubrałam się w to :
Poszłam na obiad do restauracji . W domu zostawiłam karteczkę   :
                                                        Będę za 2 h ! 
Szłam ulicami miasta , gdy nagle dostałam sms-a od..Roberta :
                                       Hej śliczna :* Kolacja aktualna ? :D   
Uśmiechnęłam się do telefonu i napisałam : 
                                             Oczywiście ze aktualna :* 
Usiadłam na ławce w parku.Gdy nagle zadzwonił mój telefon. Był do numer zastrzeżony. Odebrałam :
- Halo ? 
Cisza wiec odezwałam się jeszcze raz      
- Halo ? 
- Obserwuje Cie ! - Poznałam ze to Michał 
- Michał !  - nie usłyszałam odpowiedzi 
Bardzo się przestraszyłam, zaczęłam się rozglądać. Nagle zobaczyłam chłopaka , wydawało Mi się że on mnie obserwuje.Przyjrzałam się lepiej i rozpoznałam go. Postanowiłam że pójdę do domu.
Szłam i rozglądałam czy nikt mnie nie śledzi . Weszłam do domu a tam usłyszałam głośne krzyki.Weszłam do pokoju i zobaczyłam jak  Wiktoria i Reus się kłócą. Byłam wkurzona bo nie wiedziałam o co chodzi. Zapytałam grzecznie : 
- O co chodzi - nikt się nie odezwał . W końcu nie wytrzymałam :
- Czy ktoś mi powie o co chodzi , cały czas się dziwnie zachowujecie coś ukrywacie mam dość wyprowadzam się - trzasnęłam drzwiami i  poszłam do pokoju się spakować .
Gdy się pakowałam do pokoju przyszedł Marco :
- Ola nie wyprowadzaj się proszę 
- A powiesz mi o co chodzi ? 
-Bardzo bym chciał ale nie mogę 
- Czemu ?
- Bo...Przepraszam po prostu nie mogę   - i wyszedł 
Postanowiłam że się nie wyprowadzę . Gdy spojrzałam na zegarek była już 16. Siedziałam w pokoju i słuchałam muzyki. Nagle Marco zaczął się drzeć : 
- Spóźniony obiad ! 
Wstałam i poszłam do kuchni nie odzywałam się do nikogo.Zjadłam i wróciłam do pokoju. Nagle  ktoś do mnie zadzwonił ale nikt się nie odezwał . Bałam się coraz bardziej. Nie wiedziałam komu miałam to powiedzieć.Usłyszałam dzwonek do drzwi , więc poszłam otworzyć , nikogo nie było , leżała tylko kartka 
                              Jesteś tylko moja. Jeśli ja nie mogę Cię mieć to nikt nie będzie mógł 
Strasznie się przestraszył i zaczęłam płakać . Zauważył to Marco który szedł to kuchni spytał się : 
- Ola co jest ? 
Nic się nie odezwałam tylko dałam mu te kartke i poszłam do siebie , zasłoniłam wszystkie rolety i zamknęłam okna . Nagle dostałam sms-a : 
                                                  Myślisz że to coś da i tak Cię widzę ! 
Wyjrzałam za okno a tam stał ten sam chłopak co w parku . Wiedziałam że jestem obserwowana i to prawdopodobnie przez Michała . Nie mogę w to uwierzyć . Człowiek którego kochałam , grozi mi .  Usłyszałam pukanie to drzwi . Był to Marco , nic nie powiedział tylko usiadł obok mnie i mnie przytulił . Po chwile jednak zapytał : 
- Długo to trwa ? 
Opowiedziałam mu o wszystkim , i właśnie wtedy uświadomiłam sobie że to wszystko przez moją najlepszą przyjaciółkę. Spojrzałam na zegarek była 19 . Szybko wstałam , wtedy Reus zapytał się : 
- Za godzinę jestem umówiona na kolacje 
- Z kim ? 
- Robertem 
- Myślisz że pozwolę Ci iść , przecież ten koleś jest psychiczny 
- Kto ? - zapytałam zdziwiona 
- No ten Michał czy jak mu tam 
- Oj Marco proszę 
- No dobra tylko uważaj na siebie 
- Dobrze 
- Obiecujesz ?
- Tak 
- To ja idę a ty się szykuj 
- Okejj 
  Nie wiedziałam co mam na siebie włożyć w końcu wybrałam to : 
                                                  
Poszłam do łazanki , umalowałam się i uczesałam . Ledwo co zdążyłam , gdy tylko wyszłam zadzwonił dzwonek do drzwi : 
- Ola ktoś do ciebie - krzyczał Marco 
Gdy schodziłam ze schodów słyszałam jak Robert i Marco o czymś rozmawiają , jak tylko Robert mnie zobaczył powiedział : 
- Ślicznie wyglądasz  
- Dziękuje 
- No to co idziemy ? 
- Pewnie 
- Robert pamiętaj ! - krzyczał Reus 
- Okej , będę uważał 
Szliśmy do restauracji i zapytałam się go : 
- Marco Ci powiedział ? 
- Powiedział i nie martw się 
Robert :
Ola ślicznie wyglądała , martwiłem się o nią. Gdybym tylko spotkał tego Michała to by mu się dostało . Postanowiłem że dzisiaj powiem jej o tym co do niej czuje.Tylko kiedy ? Teraz ? Czy później ? Postanowiłem że później.Rozmawialiśmy o wszystkim o ja nie mogłem oderwać od niej wzroku.Spytałem się jej : 
- Dlaczego przyjechałaś właśnie tu do Dortmundu ? 
- W gazecie zobaczyłam ogłoszenie że poszukują dziennikarki i zadzwoniłam do nich , przyjęli mnie i jutro idę pierwszy raz 
- A co będziesz robiła ? 
- Powiedzieli mi że będę robiła wywiady z piłkarzami 
- To może zrobisz wywiad ze mną - zacząłem się śmiać 
- Może tak - uśmiechnęła się 
Ola : 
Świetnie się z nim rozmawiało , ale nagle zobaczyłam tego samego gościa co przed domem i w parku . Powiedziałam do Roberta : 
- Robert 
- Tak 
- Ten gościu co za tobą siedzi to Michał 
- Który ? - zaczął się rozglądać 
- Ten w czarnej bluzie 
Robert wstał i szedł w jego kierunku ale on uciekł. Postanowiliśmy że wrócimy do domu . Szliśmy tak i nagle Robert się do mnie odezwał : 
- Ola muszę Ci coś powiedzieć 
- Co ? 
- Zakochałem się w tobie 
Nie mogłam w to uwierzyć Robert Lewandowski się we mnie zakochał 
- Naprawdę ? 
- Tak - przybliżył się do mnie i mnie pocałował 
Poczułam się jak w niebie . Później zapytał mnie : 
- Zostaniesz moją dziewczyną ? 
- O niczym innym nie marze 
Znowu się pocałowaliśmy a Robert odprowadził mnie do domu . Weszliśmy tam na stole leżała karteczka: 
                                                 Jesteśmy w kinie ! 
Robert chciał ze mną zostać,niestety nie mógł . Zapytał się mnie : 
- Będziesz na siebie uważać,niedługo powinni wrócić
- Nie martw się ,poradzę sobie 
Pożegnaliśmy się . Byłam bardzo szczęśliwa . Zadzwonił dzwonek myślałam że czegoś zapomniał. Otworzyłam,stał tam .....
____________________________________________________
Wreszcie go dodałam,bardzo a to bardzo przepraszam że tak długo nic nie dodawałam . Ale całkowity brak weny. Dziękuje wam za komentarze <3 Jesteście wspaniali :* 
Mam prośbę mogliście lajknąć  na Fb stronkę mojej koleżanki :