poniedziałek, 17 czerwca 2013

Zawieszam !

 Od kilku dni nie mogę stworzyć następnego rozdziału. Straciłam wenę. Jestem, więc zmuszona zawiesić bloga. Mam nadzieje, że nie na długo. Dziękuje za te wszystkie komentarze i za to, że wgl. to czytacie. Jeszcze raz przepraszam :)
                                                                     Pozdrawiam Ola ;3

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Rozdział 12

Ola:
(...)Chodzi o to że ja i Marco..byliśmy kiedyś razem-byłam w szoku, dlaczego mi nie powiedziała? Przecież się przyjaźniliśmy.Wiktoria mówiła dalej:
- Ale on mnie zdradził,zranił - byłam w coraz większym szoku,postanowiłam się jej spytać:
- Dlaczego mi nie powiedziałaś ? 
- Nie chciałam Cię martwić.
- Opowiedz mi wszystko od początku - powiedziałam,bo byłam bardzo ciekawa co ona mi powie
- Pamiętasz jak rzucił mnie Kamil,a ja się załamałam ? 
- Tak,pamiętam 
- Wtedy postanowiłam wyjechać,tobie powiedziałam że jadę do mojej babci,jednak tak nie było pojechałam.. do Dortmundu. Chodziłam tam na różne dyskoteki i tak go poznałam. On się we mnie zakochał, ale ja nie byłam gotowa na nowy związek. Zaprzyjaźniliśmy się. W końcu zakochałam się w nim. Byliśmy szczęśliwą parą. Pewnego dnia zobaczyłam jak całuje się z jakoś dziewczyną- wtedy zaczęła płakać, próbowałam ją pocieszać,w końcu  się opanowała i opowiadała dalej. - poszłam do naszego mieszkania i jak najszybciej wróciłam do Polski. On dzwonił do mnie ale ja nie odpowiadałam, zmieniłam numer i tak nasz kontakt się urwał. 
- Dlaczego się zgodziłaś lecieć ze mną do Dortmundu, przecież widziałaś że będziemy u niego mieszkać, sama to zaproponowałaś? 
- Dla Ciebie ! Ale ja go ciągle kocham, jak go  zobaczyłam wszystkie wspomnienia wróciły. On mnie przeprosił, dlatego poszliśmy do kina. Powiedział mi  że ciągle mnie kocha.. 
- Powiedz mi jedno. Dlaczego mi nie chcieliście o tym powiedzieć ? 
- Bałam się,że będziesz na mnie zła.. 
Wyjaśniliśmy sobie wszystko a ja zeszłam na dół aby pogadać z Marco. 
- Wiem o wszystkim ! - krzyczałam do niego 
- Ale o czym ? - zapytał zdenerwowany 
- O Wiktorii 
- Skąd ? 
- Powiedziała mi ! 
- O co chodzi ? - zapytał Lewy 
- Później Ci opowiem - powiedziałam - A ty Marco, dlaczego mi nie powiedziałeś ? 
- Wiktoria mi nie pozwoliła 
- Ale ty wiesz że ona cały czas Cię kocha 
- Na prawdę ? - zapytał z iskierkami w oczach. 
- Tak, powiedział mi o tym 
Reus pobiegł na górę a ja zostałam z Robertem. Tak się niecierpliwił że musiałam mu wszystko opowiedzieć. Później oglądaliśmy jakąś komedie. Gdy szłam z sokiem "mądry" Robert wpadł na mnie i rozlał go.
 - Ty cioto ! - śmiałam się 
 - No przepraszam .. - pocałował mnie 
Poszłam się przebrać w to: 
Gdy oglądaliśmy komedie Robertowi zadzwonił telefon. Gdy skończył rozmawiać powiedział:
- Misiu ja muszę iść 
- Co się stało ? 
- Łukasz ma jakiś problem,muszę mu pomóc 
- Okej - powiedziałam smutna 
Pożegnaliśmy się. Poszłam się umyć i spać. 
Next day: 
Obudził mnie o 7 telefon dzwonił Robert: 
- Halo - powiedziałam zaspana 
- Chyba Cię nie obudziłem ?
- Nie,nie - śmiałam się
- Mam dla Ciebie niespodziankę 
- Jaką ? 
- Zobaczysz, za 2 godziny jestem u Ciebie 
- Okej, nie mogę się doczekać 
- No to pa 
- Pa - rozłączyłam się 
Wstałam z łóżka umyłam się i ubrałam się w to: 
Zeszłam na dół na śniadanie, myślałam że tylko ja już wstałam. Jednak się myliłam. Marco i Wiktoria latali po całej kuchni rzucając mąką i ciastem naleśnikowym. Gdy to zobaczyłam wybuchnęłam śmiechem. Poszłam na górę po aparat i robiłam zdjęcia. Później się uspokoili. Jedliśmy naleśniki i wspominali poranne zajście.Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam pewna że  to Robert. Jednak nie chciało mi się otwierać i Marco musiał to zrobić za mnie.Robert wszedł do środka i zaczął mnie pośpieszać że nie mamy dużo czasu. Pobiegłam szybko do pokoju po torebkę i słyszałam jak chłopaki coś sobie szepczą. Udawałam że nic nie wiem i poszłam z Lewym do jego auta.
_______________________________________
Hejka :) Dziękuję za wasze komentarze <33. 
To już 12 ;D 
Nowy powinien być jutro albo w środę, jednak nic nie obiecuje :) 
Pozdrawiam :* 


sobota, 8 czerwca 2013

Rozdział 11

Ola: 
Obudziłam się,była już 12. Naprawdę sobie pospałam.Nie chciałam marnować dnia i szybko wstałam,umyłam się i ubrałam w to: 
Zeszłam na dół a tam już na mnie czekali,Marco i Wiktoria. Na stole były 4 talerze.Trochę się zdziwiłam bo nas było tylko trójka.Marco zapytała się: 
- Podoba Ci się ? - uśmiechnął się 
- Tak,tylko chyba nie umiecie liczy. Nas jest trójka a nie czwórka- powiedziałam śmiejąc się 
- Będziemy mieć gościa- powiedziała Wiktoria,widać było że chce się ze mną pogodzić,cały czas się uśmiechała. Ale nie wiem czy jej wybaczę.Jeszcze ta tajemnica..Dlaczego nie chce mi powiedzieć? Przecież mówimy sobie wszystko .. 
- Kogo ? 
- To już niespodzianka- powiedział Marco
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi,blondyn poszedł otworzyć a ja zostałam sama z Wiktorią.. Wydawało mi się że chce coś powiedzieć,ale się boi. W końcu zobaczyłam owego gościa..był to Robert.Stał z bukietem róż,później wręczył je mnie  i czule pocałował. Siedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Rosół był przepyszny.Gdy spojrzałam na zegarek była 14
- Kurde,za pół godziny mamy być na komisariacie- powiedziałam
- No to jedziemy - odpowiedział mi Robert
Poszłam do pokoju po torebkę i pojechałam z Lewym na policję.Nie zeszło nam tam długo.Jak wracaliśmy,zobaczyłam że wyjechaliśmy z Dortmundu.Byłam zdziwiona
- Misiu,nie zgubiliśmy się - zapytałam 
- Nie, mam dla Ciebie niespodziankę
- Jaką ? 
- Zobaczysz 
Nagle zatrzymaliśmy się koło łąki. Robert powiedział że to jest ta
niespodzianka.Złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.Było tam jezioro i nagle Robert popchał mnie do niego. Zaczęłam udawać że nie umiem pływać
- Nie umiem pływać - zaczęłam krzyczeć.
Wtedy on wskoczył do jeziora a ja go zaczęłam "topić". Bawiliśmy się tak bardzo długo.W końcu uświadomiłam sobie że nie mam żadnych ciuchów za przebranie. Wyszliśmy z wody i leżeliśmy przytuleni do siebie. Gdy wyschliśmy,pojechaliśmy do domu Roberta,on przebrał się i odwiózł mnie do Marco. Blondyn cały czas śmiał się ze mnie, więc rzuciłam w niego poduszką i poszłam się przebrać w to: 
Wróciłam do chłopaków,nigdzie nie było Wiktorii.Zapytałam się Marco: 
- Gdzie jest Wiktoria ? 
- U siebie, w pokoju 
Postanowiłam że do niej pójdę. 
- Co jest ? - zapytałem
- Ola,muszę Ci coś powiedzieć- powiedziała Kochańska
- Słucham 
- Chodzi o to że........ 
__________________________________
No hej :)  Jak wam się podoba 11 rozdział ? 
Mi nie za bardzo .. Ale cóż . 
Dziękuję za komentarze to naprawdę motywuję <33 
  

czwartek, 6 czerwca 2013

Rozdział 10

Robert: 
(...) Była to policja: 
- Dzień dobry,czy to pan Robert Lewandowski ? 
- Tak,przy telefonie.O co chodzi ? - zapytałem 
- Chodzi o panią Aleksandrę Rudnicką ....
- Znaleźliście ją ? - przerwałem mu 
- Tak - gdy to usłyszałem,serce zaczęło mi bić szybciej.Byłem bardzo szczęśliwy że aż zaniemówiłem.Policjant spytał się mnie:
- Słyszy mnie pan ? - po chwili uspokoiłem się i odpowiedziałem: 
- Tak,tak.Przepraszam,jak ona się czuję ?- spytałem się z nadzieją że niej nic nie jest...
- Wszystko w porządku.
- A gdzie ona teraz jest ? 
- Jest w komisariacie i czeka na pana.
- W jakim ? - zapytałem
Gdy dostałem adres,natychmiast powiedziałem o tym Marco 
- To jedź po nią - powiedział 
Jechałem bardzo szybko,nie mogłem się doczekać spotkania z nią.W końcu dotarłem na miejsce.Wbiegłem do komisariatu i zapytałem się jakiegoś policjanta,on powiedział mi w którym pokoju Ola na mnie czeka.Wszedłem do pomieszczenia,zobaczyłem ją. Byłem strasznie szczęśliwy że nic jej nie jest.
Ola: 
Jak go zobaczyłam byłam strasznie szczęśliwa, myślałam że już go nie zobaczę.Gdy ten bandyta przystawił mi pistolet do głowy,całe życie przeleciało mi przed oczami....
Na szczęście wywalił mnie z auta po jednym kilometrze a zaraz znalazła mnie policja i zawiozła na komisariat....
Robert: 
Podszedłem do niej i mocna przytuliłem..
Musieliśmy jutro złożyć zeznania w tej sprawie a pojutrze w sprawie Michała. Wyszliśmy z budynku.Ola była strasznie zmęczona,nie miała siły się odzywać,tylko się uśmiechała.Rozumiałem ją tyle ostatnio przeszła:pobicie i porwanie.
Gdy już jechaliśmy do domu Ola zapytała się mnie: 
- Gniewasz się na mnie ? 
- Za co miałbym się na ciebie gniewać- zapytałem lekko zdziwiony .
- Za to że się do ciebie nie odzywam 
- Kotek, przecież ja Cię rozumiem że jesteś zmęczona i wcale się na Ciebie nie gniewam.
- Dziękuję,wynagrodzę Ci to nie długo - powiedziała uśmiechając się.
Dojechaliśmy do domu blondyna.Wszedłem do mieszkania,pożegnałem się z nią,Ola od razu poszłam spać...
Pogadałem chwilę z Reusem i pojechałem do siebie.
________________________________________
No cześć :) Dziękuję za komentarze <33 
To już 10 ! Jak wam się podoba ? 
Czekam na wasze opinie :) 

wtorek, 4 czerwca 2013

Rozdział 9

Robert: 
Nie mogłem zaspać,myślałem o niej,że wychodzi ze szpitala.Gdy spojrzałem na telefon była już 7 " Ale się wyspałem " - pomyślałem. 
Wstałem z łóżka i udałem się do łazienki,tam umyłem się i ubrałem.Następnie poszedłem do kuchni i zjadłem śniadanie. Postanowiłem że napisze sms-a do Łukasza że Ola wychodzi ze szpitala. Gdy była 9 wyjechałem po Ole.Jechałem,jechałem a tu nagle zadzwonił mój telefon.Nie był to nikt inny jak Łukasz. 
- Czego chcesz ? - zapytałem 
- A nic,nic. Kiedy się spotkamy ? 
- Hmm....Ola dzisiaj wychodzi ze szpitala,to może jutro ? 
- Mi pasuje - odpowiedział 
- Napisze Ci sms-a o której i gdzie 
- Okej , trzymaj się, hej 
- Siema - powiedziałem i się rozłączyłem 
Wreszcie dojechałem do szpitala,jak wszedłem do sali ona już na mnie czekała.
- Hej - powiedziałem i pocałowałem ją
- No to co jedziemy ? - zapytała 
- Pewnie - powiedziałem uśmiechając się 
Wyszliśmy ze szpitala i kierowaliśmy się w kierunku mojego samochodu.Nagle zauważyliśmy dziwnego gościa w kominiarce,wydawało się że ucieka przed policją.Gdy policjanci prawie go dogonili, on zatrzymał się koło nas, chwycił Olę za rękę i przyłożył jej pistolet do głowy. Próbowałem wyrwać mu ten pistolet, ale to nic nie dało.Wciągnął ją do samochodu i zamknął drzwi,gdy już odjeżdżał postrzelił mnie w rękę. Policjanci stali nie wiedzieli co zrobić. Zacząłem się na nich drzeć żeby się ruszyli. W końcu wsiedli do samochodu i zaczęli go gonić. Miałem nadzieję że wszystko będzie w porządku.Byłem załamany znowu jej nie, ma. Przedtem Michał a teraz ten koleś. Stałem i płakałem,moja ręka cały czas krwawiła.Za jakieś 5 min. przyszła pielęgniarka i zaprowadziła mnie do izby przyjęć. Tam opatrzyli mi ranę  i kazali iść do domu żeby odpocząć. Jak mogę odpoczywać kiedy nie wiem co sie dzieje z moja dziewczyna.... 
                                              ***
Postanowiłem ze pojadę do Marco i wszystko mu opowiem. Po chwili już tam byłem.
- Hej , co ci się stało w rękę - zapytał Marco
Opowiedziałem mu wszystko, postanowiliśmy natychmiast jej szukać. Gdy jej szukaliśmy zadzwonił mój telefon. Była to .....    
______________________________________________________
Jak się ciesze,tak szybko dodałam następny rozdział.. 
Myślałam ze dodam go za tydzień czy coś *.* 
Jak wam się podoba nowy wystrój bloga ? 
Wolicie go czy ten pierwszy ? 
Pozdrawiam    

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Rozdział 8

Robert : 
Wstałem , ubrałem się i pojechałem szybko do szpitala. Jechałem szybko, chciałem ją zobaczyć. Niestety były korki -.- , po 25 min byłem na miejscu , bardzo się cieszyłem że ją zobaczę. Chciałem żeby już wyszła ze szpitala. Gdy wszedłem do sali , gdzie leżała,zobaczyłem ją , uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłem ten gest. Ona odezwała się pierwsza : 
- Hej 
- Hej , jak się czujesz ? - zapytałem z czułością 
- Wszystko okej, chciałabym już wyjść z tego szpitala 
- Ja też bym chciał ale musisz wyzdrowieć .
- Miałam mieć dzisiaj spotkanie w sprawię pracy ale to już chyba przepadło - powiedziała smutnym głosem.
 Zrobiło mi się jej żal  i postanowiłem że pojadę do tego biura i wszystko wyjaśnię. Od razu powiedziałem Oli o tym,jednak ona się nie zgodziła. Na szczęście udało mi się ją przekonać. 
- To daj mi adres - powiedziałem 
- Ale Robert to nic nie da 
- Da,da - powiedziałem śmieją się 
W końcu dostałem adres,postanowiłem że muszę natychmiast tam jechać , było to nie daleko. Pożegnaliśmy się i wyszedłem ze szpitala ... 
Ola : 
Jaki on jest dla mnie dobry. Gdy Robert wyszedł, myślałam że trochę odpocznę, niestety za chwilę przyszli następni goście. Przyszedł Marco i moja "przyjaciółka" . Ucieszyłam się na widok blondyna.Nie chciałam znać Wiktorii po tym co zrobiła. Reus chyba to zauważył i odezwał się pierwszy : 
- Jak się czujesz ? 
Byłam już trochę wkurzona, bo każdy kto by nie przyszedł pyta się mnie jak się czuję. Jednak rozumiałam go, martwił się. 
- Wszystko okej,dzięki za troskę- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się sztucznie.Wiktoria się nie odzywała, tylko się uśmiechała ale ja udawałam że tego nie wiedzę. Długo rozmawiałam z Marco o wszystkim i o niczym , ale przyszła pielęgniarka i wyprosiła ich z sali bo ja musiałam odpoczywać. Gdy wyszli , leżałam na łóżko i próbowałam zasnąć..
Robert: 
Gdy jechałem do biura Oli , przypomniałem sobie że miałem zabrać Łukasza do szpitala żeby się spotkał z Olą. Postanowiłem że zadzwonię do niego i umówię się na jutro . Po 2 sygnałach odebrał : 
- Halo ! 
- Hej Łuki , miałem Cię dzisiaj zabrać do Oli , ale się nie wyrobię.Może jutro ? 
- Hej. To świetny pomysł , ale jutro nie mogę . 
- To szkoda - powiedziałem 
- Może kiedy indziej ? 
- Okej . Tylko kiedy ? 
- Czekaj niech pomyślę .... Wiem , może poznam się z nią jak wyjdzie ze szpitala .
- Dobra , ja kończę , hej 
- Cześć - rozłączył się 
W końcu dojechałem do biura, okazało się że pracuję tam moja kuzynka i powiedziała że poczeka na Olę, byłem szczęśliwy. 
- Musimy się kiedyś spotkać i pogadać - powiedziała Nikola ( tak nazywała się moja kuzynka ) 
- Pewnie,pewnie - powiedziałem z uśmiechem 
Nikola to moja młodsza kuzynka,zawszę się rozumieliśmy, ale gdy wyjechałem do Dortmundu wszystko się zmieniło....
Wróciłem do szpitala , ale pielęgniarka nie chciała mnie puścić, lecz ja tak ładnie błagałem to mnie puściła. Ola spała,nie chciałem jej budzić więc zostawiłem jej karteczkę że wszystko załatwione a ja lecę na trening ...
Pojechałem do domu,przebrałem się , wziąłem potrzebne rzeczy i ruszyłem na trening. 
Cały trening przegadałem z Marco i Łukaszem. Przez to musieliśmy biegać dodatkowe kółka.. 
Ola : 
Gdy się obudziłam , przeczytałam karteczkę , uśmiechnęłam się. Nagle to pokoju przyszedł lekarz i powiedział że jutro będę mogła wyjść. Cieszyłam się jak małe dziecko. Natychmiast napisałam do Lewandowskiego.. 
Robert : 
Jak wróciłem z treningu, dostałem sms-a od Oli, jutro wychodzi .. 
______________________________________
No to jeszcze raz dziękuję za nominację , już miałam zawieszać bloga ale po tej nominacji nie mogę wam tego zrobić. 
Przepraszam że tak późno dodaje ale nie miałam czasu. 
Pozdrawiam :* 

Liebster Award

                              Bardzo dziękuję za nominację :) Jesteście kochane <3 

Nominowana przez Lokaaa

1.Jak masz na imię?
   Ola
2.Co robisz w wolnym czasie?
 Czytam  blogi i spotykam  się z przyjaciółmi
3.Ulubione lekcje w szkole?
  W-f i niemiecki ;)
4.Czego nienawidzisz?
  Matematyki -.-
5.Masz fobię jakieś?
  Nie
6.Kto skłonił cię do napisania bloga?
 Zaczęłam czytać blog mojej przyjaciółki i postanowiłam że ja też zacznę pisać
7.Piszesz sama czy ktoś ci pomaga?
  Sama ale czasem pomaga mi Ola
8.Kogo najbardziej szanujesz?
  Wszystkich ludzi , starszych i chorych
9.Co podziwiasz w swoim ulubionym piłkarzu?
Wszystko *__* Ale chyba najbardziej charakter
10.Jakie jest dla ciebie najlepsze danie?
    Rosół <3
11.Lubisz wysokie buty??
    Tak

Nominowana przez Nuśka.;3

1. Od kiedy prowadzisz bloga ?
    16 kwietnia 2013 r.
2.Co skłoniło Cię do prowadzenia bloga ?
  Zaczęłam czytać je i tak jakoś wyszło :)
3. Jaki jest twój ulubiony klub i piłkarz ?
 Oczywiście że Borussia Dortmund <3
A ulubiony piłkarz to .. Marco Reus <3
4. Za co cenisz swojego ulubionego piłkarza ?
   Za wszystko ale najbardziej za skromność
5. Czy oprócz piłki nożnej lubisz czy uprawiasz jakiś sport ?
   Siatkówka , ręczna i lekkoatletyka <3
6. Czy uważasz że każdy zasługuję na szacunek ( np. kibic )
   Myślę że tak
7. Jaki polecisz cytat ?
hmmm.. Dużo ich ale np. " Nie sztuką jest być kibicem drużyny która ciągle wygrywa , sztuką jest pozostać z nimi kiedy zaczną przegrywać "
8. Czy uważasz że w dzisiejszym świecie tolerancja jest potrzebna ?
 Tak
9. Czy myślisz o samo okaleczeniu ?
 Nie
10. Czy uważasz że Twój  blog jest popularny i nie potrzebuje zmian ?
 Nie
11. Jakie masz pasje oprócz piłki nożnej ? 
 Kocham czytać i grać w ręczną <3

Nominowana przez Daria Poland

1.Ulubiony sport ?
 Piłka nożna , ręczna i siatkówka <3 ale najbardziej nożna 
2.Dużo czasu spędzasz na pisaniu ?
   Tak 
3.Ulubiona książka ?
   Nie mam ulubionej ;) 
4.Jak wpadłaś na pomysł pisania bloga ?
   Czytałem różne blogi i pomyślałam że ja też mogę zacząć 
5.Dzień urodzenia ?
   31 marzec ;d 
6.Dużo czasu spędzasz przy komputerze ?
    Czasem tak ale czasem nie 
7.Chciałabyś coś zmienić w swoim życiu ?
    Dużo rzeczy :) 
8.Za co cenisz swojego ulubionego sportowca ?
   Za skromność , siłę walki i ambicję 
9.Jakiej muzyki słuchasz najczęściej ?
   Rapu i Regae 
10.Co lubisz najbardziej robić ?
     Spotykać się z przyjaciółmi <3
11.Czy cieszy Cię ta nominacja ?
    Bardzo <3 
       
Jeszcze raz dziękuje za te nominację.

Wielka szkoda że nie mogę nominować tych osób które nominowały mnie. Uważam że one wspaniale piszą i bardzo dziękuję im za tę nominacje <3


A oto blogi które ja nominuję ;


Moje pytania :) : 
1. Jak masz na imię ? 
2. Ile masz lat ? 
3. Dlaczego kibicujesz swojemu ulubionemu klubowi ? 
4. Czym się interesujesz ? 
5. Od kiedy piszesz blogi ? 
6. Jaka jest twoja ulubiona piosenka ? 
7. Jaki jest twój ulubiony piłkarz i co w nim podziwiasz ? 
8. Co lubisz robić w wolnym czasie ? 
9. Jaki jest twój ulubiony film ? 
10. Ulubione danie ? 
11. Co szanujesz w ludziach ? 

Jak już odpowiecie na pytania proszę o skomentowanie tego posta *.* 

1