Od kilku dni nie mogę stworzyć następnego rozdziału. Straciłam wenę. Jestem, więc zmuszona zawiesić bloga. Mam nadzieje, że nie na długo. Dziękuje za te wszystkie komentarze i za to, że wgl. to czytacie. Jeszcze raz przepraszam :)
Pozdrawiam Ola ;3
poniedziałek, 17 czerwca 2013
poniedziałek, 10 czerwca 2013
Rozdział 12
Ola:
(...)Chodzi o to że ja i Marco..byliśmy kiedyś razem-byłam w szoku, dlaczego mi nie powiedziała? Przecież się przyjaźniliśmy.Wiktoria mówiła dalej:
- Ale on mnie zdradził,zranił - byłam w coraz większym szoku,postanowiłam się jej spytać:
- Dlaczego mi nie powiedziałaś ?
- Nie chciałam Cię martwić.
- Opowiedz mi wszystko od początku - powiedziałam,bo byłam bardzo ciekawa co ona mi powie
- Pamiętasz jak rzucił mnie Kamil,a ja się załamałam ?
- Tak,pamiętam
- Wtedy postanowiłam wyjechać,tobie powiedziałam że jadę do mojej babci,jednak tak nie było pojechałam.. do Dortmundu. Chodziłam tam na różne dyskoteki i tak go poznałam. On się we mnie zakochał, ale ja nie byłam gotowa na nowy związek. Zaprzyjaźniliśmy się. W końcu zakochałam się w nim. Byliśmy szczęśliwą parą. Pewnego dnia zobaczyłam jak całuje się z jakoś dziewczyną- wtedy zaczęła płakać, próbowałam ją pocieszać,w końcu się opanowała i opowiadała dalej. - poszłam do naszego mieszkania i jak najszybciej wróciłam do Polski. On dzwonił do mnie ale ja nie odpowiadałam, zmieniłam numer i tak nasz kontakt się urwał.
- Dlaczego się zgodziłaś lecieć ze mną do Dortmundu, przecież widziałaś że będziemy u niego mieszkać, sama to zaproponowałaś?
- Dla Ciebie ! Ale ja go ciągle kocham, jak go zobaczyłam wszystkie wspomnienia wróciły. On mnie przeprosił, dlatego poszliśmy do kina. Powiedział mi że ciągle mnie kocha..
- Powiedz mi jedno. Dlaczego mi nie chcieliście o tym powiedzieć ?
- Bałam się,że będziesz na mnie zła..
Wyjaśniliśmy sobie wszystko a ja zeszłam na dół aby pogadać z Marco.
- Wiem o wszystkim ! - krzyczałam do niego
- Ale o czym ? - zapytał zdenerwowany
- O Wiktorii
- Skąd ?
- Powiedziała mi !
- O co chodzi ? - zapytał Lewy
- Później Ci opowiem - powiedziałam - A ty Marco, dlaczego mi nie powiedziałeś ?
- Wiktoria mi nie pozwoliła
- Ale ty wiesz że ona cały czas Cię kocha
- Na prawdę ? - zapytał z iskierkami w oczach.
- Tak, powiedział mi o tym
Reus pobiegł na górę a ja zostałam z Robertem. Tak się niecierpliwił że musiałam mu wszystko opowiedzieć. Później oglądaliśmy jakąś komedie. Gdy szłam z sokiem "mądry" Robert wpadł na mnie i rozlał go.
- Ty cioto ! - śmiałam się
- No przepraszam .. - pocałował mnie
Poszłam się przebrać w to:
(...)Chodzi o to że ja i Marco..byliśmy kiedyś razem-byłam w szoku, dlaczego mi nie powiedziała? Przecież się przyjaźniliśmy.Wiktoria mówiła dalej:
- Ale on mnie zdradził,zranił - byłam w coraz większym szoku,postanowiłam się jej spytać:
- Dlaczego mi nie powiedziałaś ?
- Nie chciałam Cię martwić.
- Opowiedz mi wszystko od początku - powiedziałam,bo byłam bardzo ciekawa co ona mi powie
- Pamiętasz jak rzucił mnie Kamil,a ja się załamałam ?
- Tak,pamiętam
- Wtedy postanowiłam wyjechać,tobie powiedziałam że jadę do mojej babci,jednak tak nie było pojechałam.. do Dortmundu. Chodziłam tam na różne dyskoteki i tak go poznałam. On się we mnie zakochał, ale ja nie byłam gotowa na nowy związek. Zaprzyjaźniliśmy się. W końcu zakochałam się w nim. Byliśmy szczęśliwą parą. Pewnego dnia zobaczyłam jak całuje się z jakoś dziewczyną- wtedy zaczęła płakać, próbowałam ją pocieszać,w końcu się opanowała i opowiadała dalej. - poszłam do naszego mieszkania i jak najszybciej wróciłam do Polski. On dzwonił do mnie ale ja nie odpowiadałam, zmieniłam numer i tak nasz kontakt się urwał.
- Dlaczego się zgodziłaś lecieć ze mną do Dortmundu, przecież widziałaś że będziemy u niego mieszkać, sama to zaproponowałaś?
- Dla Ciebie ! Ale ja go ciągle kocham, jak go zobaczyłam wszystkie wspomnienia wróciły. On mnie przeprosił, dlatego poszliśmy do kina. Powiedział mi że ciągle mnie kocha..
- Powiedz mi jedno. Dlaczego mi nie chcieliście o tym powiedzieć ?
- Bałam się,że będziesz na mnie zła..
Wyjaśniliśmy sobie wszystko a ja zeszłam na dół aby pogadać z Marco.
- Wiem o wszystkim ! - krzyczałam do niego
- Ale o czym ? - zapytał zdenerwowany
- O Wiktorii
- Skąd ?
- Powiedziała mi !
- O co chodzi ? - zapytał Lewy
- Później Ci opowiem - powiedziałam - A ty Marco, dlaczego mi nie powiedziałeś ?
- Wiktoria mi nie pozwoliła
- Ale ty wiesz że ona cały czas Cię kocha
- Na prawdę ? - zapytał z iskierkami w oczach.
- Tak, powiedział mi o tym
Reus pobiegł na górę a ja zostałam z Robertem. Tak się niecierpliwił że musiałam mu wszystko opowiedzieć. Później oglądaliśmy jakąś komedie. Gdy szłam z sokiem "mądry" Robert wpadł na mnie i rozlał go.
- Ty cioto ! - śmiałam się
- No przepraszam .. - pocałował mnie
Poszłam się przebrać w to:
Gdy oglądaliśmy komedie Robertowi zadzwonił telefon. Gdy skończył rozmawiać powiedział:
- Misiu ja muszę iść
- Co się stało ?
- Łukasz ma jakiś problem,muszę mu pomóc
- Okej - powiedziałam smutna
Pożegnaliśmy się. Poszłam się umyć i spać.
Next day:
Obudził mnie o 7 telefon dzwonił Robert:
- Halo - powiedziałam zaspana
- Chyba Cię nie obudziłem ?
- Nie,nie - śmiałam się
- Mam dla Ciebie niespodziankę
- Jaką ?
- Zobaczysz, za 2 godziny jestem u Ciebie
- Okej, nie mogę się doczekać
- No to pa
- Pa - rozłączyłam się
Wstałam z łóżka umyłam się i ubrałam się w to:
Zeszłam na dół na śniadanie, myślałam że tylko ja już wstałam. Jednak się myliłam. Marco i Wiktoria latali po całej kuchni rzucając mąką i ciastem naleśnikowym. Gdy to zobaczyłam wybuchnęłam śmiechem. Poszłam na górę po aparat i robiłam zdjęcia. Później się uspokoili. Jedliśmy naleśniki i wspominali poranne zajście.Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, byłam pewna że to Robert. Jednak nie chciało mi się otwierać i Marco musiał to zrobić za mnie.Robert wszedł do środka i zaczął mnie pośpieszać że nie mamy dużo czasu. Pobiegłam szybko do pokoju po torebkę i słyszałam jak chłopaki coś sobie szepczą. Udawałam że nic nie wiem i poszłam z Lewym do jego auta.
_______________________________________
Hejka :) Dziękuję za wasze komentarze <33.
To już 12 ;D
Nowy powinien być jutro albo w środę, jednak nic nie obiecuje :)
Pozdrawiam :*
sobota, 8 czerwca 2013
Rozdział 11
Ola:
Obudziłam się,była już 12. Naprawdę sobie pospałam.Nie chciałam marnować dnia i szybko wstałam,umyłam się i ubrałam w to:
Obudziłam się,była już 12. Naprawdę sobie pospałam.Nie chciałam marnować dnia i szybko wstałam,umyłam się i ubrałam w to:
Zeszłam na dół a tam już na mnie czekali,Marco i Wiktoria. Na stole były 4 talerze.Trochę się zdziwiłam bo nas było tylko trójka.Marco zapytała się:
- Podoba Ci się ? - uśmiechnął się
- Tak,tylko chyba nie umiecie liczy. Nas jest trójka a nie czwórka- powiedziałam śmiejąc się
- Będziemy mieć gościa- powiedziała Wiktoria,widać było że chce się ze mną pogodzić,cały czas się uśmiechała. Ale nie wiem czy jej wybaczę.Jeszcze ta tajemnica..Dlaczego nie chce mi powiedzieć? Przecież mówimy sobie wszystko ..
- Kogo ?
- To już niespodzianka- powiedział Marco
Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi,blondyn poszedł otworzyć a ja zostałam sama z Wiktorią.. Wydawało mi się że chce coś powiedzieć,ale się boi. W końcu zobaczyłam owego gościa..był to Robert.Stał z bukietem róż,później wręczył je mnie i czule pocałował. Siedliśmy do stołu i zaczęliśmy jeść. Rosół był przepyszny.Gdy spojrzałam na zegarek była 14
- Kurde,za pół godziny mamy być na komisariacie- powiedziałam
- No to jedziemy - odpowiedział mi Robert
Poszłam do pokoju po torebkę i pojechałam z Lewym na policję.Nie zeszło nam tam długo.Jak wracaliśmy,zobaczyłam że wyjechaliśmy z Dortmundu.Byłam zdziwiona
- Misiu,nie zgubiliśmy się - zapytałam
- Nie, mam dla Ciebie niespodziankę
- Jaką ?
- Zobaczysz
Nagle zatrzymaliśmy się koło łąki. Robert powiedział że to jest ta
niespodzianka.Złapał mnie za rękę i pociągnął za sobą.Było tam jezioro i nagle Robert popchał mnie do niego. Zaczęłam udawać że nie umiem pływać
- Nie umiem pływać - zaczęłam krzyczeć.
Wtedy on wskoczył do jeziora a ja go zaczęłam "topić". Bawiliśmy się tak bardzo długo.W końcu uświadomiłam sobie że nie mam żadnych ciuchów za przebranie. Wyszliśmy z wody i leżeliśmy przytuleni do siebie. Gdy wyschliśmy,pojechaliśmy do domu Roberta,on przebrał się i odwiózł mnie do Marco. Blondyn cały czas śmiał się ze mnie, więc rzuciłam w niego poduszką i poszłam się przebrać w to:
Wróciłam do chłopaków,nigdzie nie było Wiktorii.Zapytałam się Marco:
- Gdzie jest Wiktoria ?
- U siebie, w pokoju
Postanowiłam że do niej pójdę.
- Co jest ? - zapytałem
- Ola,muszę Ci coś powiedzieć- powiedziała Kochańska
- Słucham
- Chodzi o to że........
__________________________________
No hej :) Jak wam się podoba 11 rozdział ?
Mi nie za bardzo .. Ale cóż .
Dziękuję za komentarze to naprawdę motywuję <33
czwartek, 6 czerwca 2013
Rozdział 10
Robert:
(...) Była to policja:
- Dzień dobry,czy to pan Robert Lewandowski ?
- Tak,przy telefonie.O co chodzi ? - zapytałem
- Chodzi o panią Aleksandrę Rudnicką ....
- Znaleźliście ją ? - przerwałem mu
- Tak - gdy to usłyszałem,serce zaczęło mi bić szybciej.Byłem bardzo szczęśliwy że aż zaniemówiłem.Policjant spytał się mnie:
- Słyszy mnie pan ? - po chwili uspokoiłem się i odpowiedziałem:
- Tak,tak.Przepraszam,jak ona się czuję ?- spytałem się z nadzieją że niej nic nie jest...
- Wszystko w porządku.
- A gdzie ona teraz jest ?
- Jest w komisariacie i czeka na pana.
- W jakim ? - zapytałem
Gdy dostałem adres,natychmiast powiedziałem o tym Marco
- To jedź po nią - powiedział
Jechałem bardzo szybko,nie mogłem się doczekać spotkania z nią.W końcu dotarłem na miejsce.Wbiegłem do komisariatu i zapytałem się jakiegoś policjanta,on powiedział mi w którym pokoju Ola na mnie czeka.Wszedłem do pomieszczenia,zobaczyłem ją. Byłem strasznie szczęśliwy że nic jej nie jest.
Ola:
Jak go zobaczyłam byłam strasznie szczęśliwa, myślałam że już go nie zobaczę.Gdy ten bandyta przystawił mi pistolet do głowy,całe życie przeleciało mi przed oczami....
Na szczęście wywalił mnie z auta po jednym kilometrze a zaraz znalazła mnie policja i zawiozła na komisariat....
Robert:
Podszedłem do niej i mocna przytuliłem..
Musieliśmy jutro złożyć zeznania w tej sprawie a pojutrze w sprawie Michała. Wyszliśmy z budynku.Ola była strasznie zmęczona,nie miała siły się odzywać,tylko się uśmiechała.Rozumiałem ją tyle ostatnio przeszła:pobicie i porwanie.
Gdy już jechaliśmy do domu Ola zapytała się mnie:
- Gniewasz się na mnie ?
- Za co miałbym się na ciebie gniewać- zapytałem lekko zdziwiony .
- Za to że się do ciebie nie odzywam
- Kotek, przecież ja Cię rozumiem że jesteś zmęczona i wcale się na Ciebie nie gniewam.
- Dziękuję,wynagrodzę Ci to nie długo - powiedziała uśmiechając się.
Dojechaliśmy do domu blondyna.Wszedłem do mieszkania,pożegnałem się z nią,Ola od razu poszłam spać...
Pogadałem chwilę z Reusem i pojechałem do siebie.
________________________________________
No cześć :) Dziękuję za komentarze <33
To już 10 ! Jak wam się podoba ?
Czekam na wasze opinie :)
(...) Była to policja:
- Dzień dobry,czy to pan Robert Lewandowski ?
- Tak,przy telefonie.O co chodzi ? - zapytałem
- Chodzi o panią Aleksandrę Rudnicką ....
- Znaleźliście ją ? - przerwałem mu
- Tak - gdy to usłyszałem,serce zaczęło mi bić szybciej.Byłem bardzo szczęśliwy że aż zaniemówiłem.Policjant spytał się mnie:
- Słyszy mnie pan ? - po chwili uspokoiłem się i odpowiedziałem:
- Tak,tak.Przepraszam,jak ona się czuję ?- spytałem się z nadzieją że niej nic nie jest...
- Wszystko w porządku.
- A gdzie ona teraz jest ?
- Jest w komisariacie i czeka na pana.
- W jakim ? - zapytałem
Gdy dostałem adres,natychmiast powiedziałem o tym Marco
- To jedź po nią - powiedział
Jechałem bardzo szybko,nie mogłem się doczekać spotkania z nią.W końcu dotarłem na miejsce.Wbiegłem do komisariatu i zapytałem się jakiegoś policjanta,on powiedział mi w którym pokoju Ola na mnie czeka.Wszedłem do pomieszczenia,zobaczyłem ją. Byłem strasznie szczęśliwy że nic jej nie jest.
Ola:
Jak go zobaczyłam byłam strasznie szczęśliwa, myślałam że już go nie zobaczę.Gdy ten bandyta przystawił mi pistolet do głowy,całe życie przeleciało mi przed oczami....
Na szczęście wywalił mnie z auta po jednym kilometrze a zaraz znalazła mnie policja i zawiozła na komisariat....
Robert:
Podszedłem do niej i mocna przytuliłem..
Musieliśmy jutro złożyć zeznania w tej sprawie a pojutrze w sprawie Michała. Wyszliśmy z budynku.Ola była strasznie zmęczona,nie miała siły się odzywać,tylko się uśmiechała.Rozumiałem ją tyle ostatnio przeszła:pobicie i porwanie.
Gdy już jechaliśmy do domu Ola zapytała się mnie:
- Gniewasz się na mnie ?
- Za co miałbym się na ciebie gniewać- zapytałem lekko zdziwiony .
- Za to że się do ciebie nie odzywam
- Kotek, przecież ja Cię rozumiem że jesteś zmęczona i wcale się na Ciebie nie gniewam.
- Dziękuję,wynagrodzę Ci to nie długo - powiedziała uśmiechając się.
Dojechaliśmy do domu blondyna.Wszedłem do mieszkania,pożegnałem się z nią,Ola od razu poszłam spać...
Pogadałem chwilę z Reusem i pojechałem do siebie.
________________________________________
No cześć :) Dziękuję za komentarze <33
To już 10 ! Jak wam się podoba ?
Czekam na wasze opinie :)
wtorek, 4 czerwca 2013
Rozdział 9
Robert:
Nie mogłem zaspać,myślałem o niej,że wychodzi ze szpitala.Gdy spojrzałem na telefon była już 7 " Ale się wyspałem " - pomyślałem.
Nie mogłem zaspać,myślałem o niej,że wychodzi ze szpitala.Gdy spojrzałem na telefon była już 7 " Ale się wyspałem " - pomyślałem.
Wstałem z łóżka i udałem się do łazienki,tam umyłem się i ubrałem.Następnie poszedłem do kuchni i zjadłem śniadanie. Postanowiłem że napisze sms-a do Łukasza że Ola wychodzi ze szpitala. Gdy była 9 wyjechałem po Ole.Jechałem,jechałem a tu nagle zadzwonił mój telefon.Nie był to nikt inny jak Łukasz.
- Czego chcesz ? - zapytałem
- A nic,nic. Kiedy się spotkamy ?
- Hmm....Ola dzisiaj wychodzi ze szpitala,to może jutro ?
- Mi pasuje - odpowiedział
- Napisze Ci sms-a o której i gdzie
- Okej , trzymaj się, hej
- Siema - powiedziałem i się rozłączyłem
Wreszcie dojechałem do szpitala,jak wszedłem do sali ona już na mnie czekała.
- Hej - powiedziałem i pocałowałem ją
- No to co jedziemy ? - zapytała
- Pewnie - powiedziałem uśmiechając się
Wyszliśmy ze szpitala i kierowaliśmy się w kierunku mojego samochodu.Nagle zauważyliśmy dziwnego gościa w kominiarce,wydawało się że ucieka przed policją.Gdy policjanci prawie go dogonili, on zatrzymał się koło nas, chwycił Olę za rękę i przyłożył jej pistolet do głowy. Próbowałem wyrwać mu ten pistolet, ale to nic nie dało.Wciągnął ją do samochodu i zamknął drzwi,gdy już odjeżdżał postrzelił mnie w rękę. Policjanci stali nie wiedzieli co zrobić. Zacząłem się na nich drzeć żeby się ruszyli. W końcu wsiedli do samochodu i zaczęli go gonić. Miałem nadzieję że wszystko będzie w porządku.Byłem załamany znowu jej nie, ma. Przedtem Michał a teraz ten koleś. Stałem i płakałem,moja ręka cały czas krwawiła.Za jakieś 5 min. przyszła pielęgniarka i zaprowadziła mnie do izby przyjęć. Tam opatrzyli mi ranę i kazali iść do domu żeby odpocząć. Jak mogę odpoczywać kiedy nie wiem co sie dzieje z moja dziewczyna....
***
Postanowiłem ze pojadę do Marco i wszystko mu opowiem. Po chwili już tam byłem.
- Hej , co ci się stało w rękę - zapytał Marco
Opowiedziałem mu wszystko, postanowiliśmy natychmiast jej szukać. Gdy jej szukaliśmy zadzwonił mój telefon. Była to .....
______________________________________________________
Jak się ciesze,tak szybko dodałam następny rozdział..
Myślałam ze dodam go za tydzień czy coś *.*
Jak wam się podoba nowy wystrój bloga ?
Wolicie go czy ten pierwszy ?
Pozdrawiam
poniedziałek, 3 czerwca 2013
Rozdział 8
Robert :
Wstałem , ubrałem się i pojechałem szybko do szpitala. Jechałem szybko, chciałem ją zobaczyć. Niestety były korki -.- , po 25 min byłem na miejscu , bardzo się cieszyłem że ją zobaczę. Chciałem żeby już wyszła ze szpitala. Gdy wszedłem do sali , gdzie leżała,zobaczyłem ją , uśmiechnęła się do mnie a ja odwzajemniłem ten gest. Ona odezwała się pierwsza :
- Hej
- Hej , jak się czujesz ? - zapytałem z czułością
- Wszystko okej, chciałabym już wyjść z tego szpitala
- Ja też bym chciał ale musisz wyzdrowieć .
- Miałam mieć dzisiaj spotkanie w sprawię pracy ale to już chyba przepadło - powiedziała smutnym głosem.
Zrobiło mi się jej żal i postanowiłem że pojadę do tego biura i wszystko wyjaśnię. Od razu powiedziałem Oli o tym,jednak ona się nie zgodziła. Na szczęście udało mi się ją przekonać.
- To daj mi adres - powiedziałem
- Ale Robert to nic nie da
- Da,da - powiedziałem śmieją się
W końcu dostałem adres,postanowiłem że muszę natychmiast tam jechać , było to nie daleko. Pożegnaliśmy się i wyszedłem ze szpitala ...
Ola :
Jaki on jest dla mnie dobry. Gdy Robert wyszedł, myślałam że trochę odpocznę, niestety za chwilę przyszli następni goście. Przyszedł Marco i moja "przyjaciółka" . Ucieszyłam się na widok blondyna.Nie chciałam znać Wiktorii po tym co zrobiła. Reus chyba to zauważył i odezwał się pierwszy :
- Jak się czujesz ?
Byłam już trochę wkurzona, bo każdy kto by nie przyszedł pyta się mnie jak się czuję. Jednak rozumiałam go, martwił się.
- Wszystko okej,dzięki za troskę- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się sztucznie.Wiktoria się nie odzywała, tylko się uśmiechała ale ja udawałam że tego nie wiedzę. Długo rozmawiałam z Marco o wszystkim i o niczym , ale przyszła pielęgniarka i wyprosiła ich z sali bo ja musiałam odpoczywać. Gdy wyszli , leżałam na łóżko i próbowałam zasnąć..
Robert:
Gdy jechałem do biura Oli , przypomniałem sobie że miałem zabrać Łukasza do szpitala żeby się spotkał z Olą. Postanowiłem że zadzwonię do niego i umówię się na jutro . Po 2 sygnałach odebrał :
- Halo !
- Hej Łuki , miałem Cię dzisiaj zabrać do Oli , ale się nie wyrobię.Może jutro ?
- Hej. To świetny pomysł , ale jutro nie mogę .
- To szkoda - powiedziałem
- Może kiedy indziej ?
- Okej . Tylko kiedy ?
- Czekaj niech pomyślę .... Wiem , może poznam się z nią jak wyjdzie ze szpitala .
- Dobra , ja kończę , hej
- Cześć - rozłączył się
W końcu dojechałem do biura, okazało się że pracuję tam moja kuzynka i powiedziała że poczeka na Olę, byłem szczęśliwy.
- Musimy się kiedyś spotkać i pogadać - powiedziała Nikola ( tak nazywała się moja kuzynka )
- Pewnie,pewnie - powiedziałem z uśmiechem
Nikola to moja młodsza kuzynka,zawszę się rozumieliśmy, ale gdy wyjechałem do Dortmundu wszystko się zmieniło....
Wróciłem do szpitala , ale pielęgniarka nie chciała mnie puścić, lecz ja tak ładnie błagałem to mnie puściła. Ola spała,nie chciałem jej budzić więc zostawiłem jej karteczkę że wszystko załatwione a ja lecę na trening ...
Pojechałem do domu,przebrałem się , wziąłem potrzebne rzeczy i ruszyłem na trening.
Cały trening przegadałem z Marco i Łukaszem. Przez to musieliśmy biegać dodatkowe kółka..
Ola :
Gdy się obudziłam , przeczytałam karteczkę , uśmiechnęłam się. Nagle to pokoju przyszedł lekarz i powiedział że jutro będę mogła wyjść. Cieszyłam się jak małe dziecko. Natychmiast napisałam do Lewandowskiego..
Robert :
Jak wróciłem z treningu, dostałem sms-a od Oli, jutro wychodzi ..
______________________________________
No to jeszcze raz dziękuję za nominację , już miałam zawieszać bloga ale po tej nominacji nie mogę wam tego zrobić.
Przepraszam że tak późno dodaje ale nie miałam czasu.
Pozdrawiam :*
- Wszystko okej, chciałabym już wyjść z tego szpitala
- Ja też bym chciał ale musisz wyzdrowieć .
- Miałam mieć dzisiaj spotkanie w sprawię pracy ale to już chyba przepadło - powiedziała smutnym głosem.
Zrobiło mi się jej żal i postanowiłem że pojadę do tego biura i wszystko wyjaśnię. Od razu powiedziałem Oli o tym,jednak ona się nie zgodziła. Na szczęście udało mi się ją przekonać.
- To daj mi adres - powiedziałem
- Ale Robert to nic nie da
- Da,da - powiedziałem śmieją się
W końcu dostałem adres,postanowiłem że muszę natychmiast tam jechać , było to nie daleko. Pożegnaliśmy się i wyszedłem ze szpitala ...
Ola :
Jaki on jest dla mnie dobry. Gdy Robert wyszedł, myślałam że trochę odpocznę, niestety za chwilę przyszli następni goście. Przyszedł Marco i moja "przyjaciółka" . Ucieszyłam się na widok blondyna.Nie chciałam znać Wiktorii po tym co zrobiła. Reus chyba to zauważył i odezwał się pierwszy :
- Jak się czujesz ?
Byłam już trochę wkurzona, bo każdy kto by nie przyszedł pyta się mnie jak się czuję. Jednak rozumiałam go, martwił się.
- Wszystko okej,dzięki za troskę- odpowiedziałam i uśmiechnęłam się sztucznie.Wiktoria się nie odzywała, tylko się uśmiechała ale ja udawałam że tego nie wiedzę. Długo rozmawiałam z Marco o wszystkim i o niczym , ale przyszła pielęgniarka i wyprosiła ich z sali bo ja musiałam odpoczywać. Gdy wyszli , leżałam na łóżko i próbowałam zasnąć..
Robert:
Gdy jechałem do biura Oli , przypomniałem sobie że miałem zabrać Łukasza do szpitala żeby się spotkał z Olą. Postanowiłem że zadzwonię do niego i umówię się na jutro . Po 2 sygnałach odebrał :
- Halo !
- Hej Łuki , miałem Cię dzisiaj zabrać do Oli , ale się nie wyrobię.Może jutro ?
- Hej. To świetny pomysł , ale jutro nie mogę .
- To szkoda - powiedziałem
- Może kiedy indziej ?
- Okej . Tylko kiedy ?
- Czekaj niech pomyślę .... Wiem , może poznam się z nią jak wyjdzie ze szpitala .
- Dobra , ja kończę , hej
- Cześć - rozłączył się
W końcu dojechałem do biura, okazało się że pracuję tam moja kuzynka i powiedziała że poczeka na Olę, byłem szczęśliwy.
- Musimy się kiedyś spotkać i pogadać - powiedziała Nikola ( tak nazywała się moja kuzynka )
- Pewnie,pewnie - powiedziałem z uśmiechem
Nikola to moja młodsza kuzynka,zawszę się rozumieliśmy, ale gdy wyjechałem do Dortmundu wszystko się zmieniło....
Wróciłem do szpitala , ale pielęgniarka nie chciała mnie puścić, lecz ja tak ładnie błagałem to mnie puściła. Ola spała,nie chciałem jej budzić więc zostawiłem jej karteczkę że wszystko załatwione a ja lecę na trening ...
Pojechałem do domu,przebrałem się , wziąłem potrzebne rzeczy i ruszyłem na trening.
Cały trening przegadałem z Marco i Łukaszem. Przez to musieliśmy biegać dodatkowe kółka..
Ola :
Gdy się obudziłam , przeczytałam karteczkę , uśmiechnęłam się. Nagle to pokoju przyszedł lekarz i powiedział że jutro będę mogła wyjść. Cieszyłam się jak małe dziecko. Natychmiast napisałam do Lewandowskiego..
Robert :
Jak wróciłem z treningu, dostałem sms-a od Oli, jutro wychodzi ..
______________________________________
No to jeszcze raz dziękuję za nominację , już miałam zawieszać bloga ale po tej nominacji nie mogę wam tego zrobić.
Przepraszam że tak późno dodaje ale nie miałam czasu.
Pozdrawiam :*
Liebster Award
Bardzo dziękuję za nominację :) Jesteście kochane <3
1.Jak masz na imię?
Ola
2.Co robisz w wolnym czasie?
Czytam blogi i spotykam się z przyjaciółmi
3.Ulubione lekcje w szkole?
W-f i niemiecki ;)
4.Czego nienawidzisz?
Matematyki -.-
5.Masz fobię jakieś?
Nie
6.Kto skłonił cię do napisania bloga?
Zaczęłam czytać blog mojej przyjaciółki i postanowiłam że ja też zacznę pisać
7.Piszesz sama czy ktoś ci pomaga?
Sama ale czasem pomaga mi Ola
8.Kogo najbardziej szanujesz?
Wszystkich ludzi , starszych i chorych
9.Co podziwiasz w swoim ulubionym piłkarzu?
Wszystko *__* Ale chyba najbardziej charakter
10.Jakie jest dla ciebie najlepsze danie?
Rosół <3
11.Lubisz wysokie buty??
Tak
Nominowana przez Nuśka.;3
1. Od kiedy prowadzisz bloga ?
16 kwietnia 2013 r.
2.Co skłoniło Cię do prowadzenia bloga ?
Zaczęłam czytać je i tak jakoś wyszło :)
3. Jaki jest twój ulubiony klub i piłkarz ?
Oczywiście że Borussia Dortmund <3
A ulubiony piłkarz to .. Marco Reus <3
4. Za co cenisz swojego ulubionego piłkarza ?
Za wszystko ale najbardziej za skromność
5. Czy oprócz piłki nożnej lubisz czy uprawiasz jakiś sport ?
Siatkówka , ręczna i lekkoatletyka <3
6. Czy uważasz że każdy zasługuję na szacunek ( np. kibic )
Myślę że tak
7. Jaki polecisz cytat ?
hmmm.. Dużo ich ale np. " Nie sztuką jest być kibicem drużyny która ciągle wygrywa , sztuką jest pozostać z nimi kiedy zaczną przegrywać "
8. Czy uważasz że w dzisiejszym świecie tolerancja jest potrzebna ?
Tak
9. Czy myślisz o samo okaleczeniu ?
Nie
10. Czy uważasz że Twój blog jest popularny i nie potrzebuje zmian ?
Nie
11. Jakie masz pasje oprócz piłki nożnej ?
Kocham czytać i grać w ręczną <3
Nominowana przez Daria Poland
1.Ulubiony sport ?
Piłka nożna , ręczna i siatkówka <3 ale najbardziej nożna
2.Dużo czasu spędzasz na pisaniu ?
Tak
3.Ulubiona książka ?
Nie mam ulubionej ;)
4.Jak wpadłaś na pomysł pisania bloga ?
Czytałem różne blogi i pomyślałam że ja też mogę zacząć
5.Dzień urodzenia ?
31 marzec ;d
6.Dużo czasu spędzasz przy komputerze ?
Czasem tak ale czasem nie
7.Chciałabyś coś zmienić w swoim życiu ?
Dużo rzeczy :)
8.Za co cenisz swojego ulubionego sportowca ?
Za skromność , siłę walki i ambicję
9.Jakiej muzyki słuchasz najczęściej ?
Rapu i Regae
10.Co lubisz najbardziej robić ?
Spotykać się z przyjaciółmi <3
11.Czy cieszy Cię ta nominacja ?
Bardzo <3
Jeszcze raz dziękuje za te nominację.
Wielka szkoda że nie mogę nominować tych osób które nominowały mnie. Uważam że one wspaniale piszą i bardzo dziękuję im za tę nominacje <3
A oto blogi które ja nominuję ;
- http://marco-i-ola.blogspot.com/
- http://walkaomilasc.blogspot.com/
- http://lewy-go-away.blogspot.com/
- http://your-and-my-world.blogspot.com/
- http://bvbstory.blogspot.com/
- http://milosc-zakazana-najbardziej-kusi.blogspot.com/
- http://marco-reus-forever.blogspot.com/
- /http://lukasz-julia-story.blogspot.com/
Moje pytania :) :
1. Jak masz na imię ?
2. Ile masz lat ?
3. Dlaczego kibicujesz swojemu ulubionemu klubowi ?
4. Czym się interesujesz ?
5. Od kiedy piszesz blogi ?
6. Jaka jest twoja ulubiona piosenka ?
7. Jaki jest twój ulubiony piłkarz i co w nim podziwiasz ?
8. Co lubisz robić w wolnym czasie ?
9. Jaki jest twój ulubiony film ?
10. Ulubione danie ?
11. Co szanujesz w ludziach ?
Jak już odpowiecie na pytania proszę o skomentowanie tego posta *.*
1
Subskrybuj:
Posty (Atom)



